Archiwum dla ‘Windows’ kategorii
Pimp my desktop VIII: Kiss my Windows
Czerwiec 12th, 2007 Napisano 6:21 am
Przyznam, że z miesiąca na miesiąc staję się coraz większym dziwakiem i ekscentrykiem jeśli chodzi o rzeczy otaczające mnie dookoła. Nie ważne czy to jest kwiatek w pokoju, plakat na ścianie czy pulpit komputera. Ważne jest, żebym za każdym razem patrząc na daną rzecz, mógł się uśmiechnąć do własnych myśli.
W ostatnim czasie rzadko korzystałem z Microsoft Windows, a kiedy już korzystałem to nawet nie w głowie mi było “przestrajanie” wyglądu na klimaty wiosenno-letnie. Przedział czasowy pomiędzy pierwszą serią a drugą to niecałe 2 miesiące.
Blue Peace
Ikony: Guide Sign Simple
Firefox skin: Midnightfox
Tlen: s.RhymeBX (mod 1)
Styler toolbar: osminimal
Programy: foobar, firefox, tlen, media player classic
Brakowało mi czystego, minimalistycznego i lekkiego środowiska pracy pod Windowsem i zacząłem się zastanawiać jak to skutecznie osiągnąć. Odpowiedź przyszła, kiedy znalazłem ikony Guide Sign Simple - połączyć wyraźnie zaznaczone kontury z przyjemnym niebieskim gradientem. Tak przygotowany shell sprawdzał się idealnie zarówno we wszystkich codziennych czynnościach jak i tych bardziej zaawansowanych. Wide screen? Czemu nie ;-). Wygodnie tak? Pomijając to, że za ekranami LCD nigdy nie przepadałem, trzeba się trochę na początku przyzwyczaić do tych “brakujących” pikseli w pionie. Cóż począć – wciskają nam zewsząd, że to “trendy”, że tak lepiej, że tak jest “HD”. Ja na to leję, bo mogę do końca życia patrzeć w kwadratowy monitor, jednak spróbować odmiany nie zaszkodzi ;-)
Siberia
Podróżując po deviantArt, zupełnie przypadkiem (jak to zazwyczaj w baśniach bywa) trafiłem bardzo interesującą pracę. Mianowicie “Siberia” autorstwa niejakiego Shineft’a. Art jak art – wykonany porządnie, z ciekawym zamysłem, z leksza “noise’ową” kolorystyką i… czymś jeszcze. To “coś” jest prawdopodobnie połączeniem wspomnień, przeróżnych myśli a także muzyki, która kojarzy mi się z tego typu obrazami. Mniejsza jednak już o to, ponieważ tapeta pomimo tego, że była świetna – nijak nie pasowała do ówczesnego wyglądu moich Okienek. Z tym jednak nie było problemu, ponieważ do takich prac, aż z miłą chęcią dobiera się “resztę składników”. Styl – agroove, innej możliwości nadal nie widzę, z ikon jako takich postanowiłem zrezygnować i zastąpić je deskletami. Roughly Brown sprawdził się w tej roli bardzo dobrze, polecam ustawić dla deskletów efekt “magnification”. Na drugim screenie widać desklet “Obi-San” w powiększeniu, ponieważ został zaznaczony kursorem. Inne efekty raczej z avedesk odpadają – nie pasowałyby do “klimatu” kompozycji a do tego mogły by spowodować zbytnią pamięciożerność. Taskbar na dole czy u góry? W sumie nie ma to większego znaczenia, jednak jeśli chodzi o wygodę korzystania z takiej kompozycji to myślę, że góra jest lepszym pomysłem. Na koniec mała niespodzianka związana z dock’iem. Zastanawiałem się czy warto z niego korzystać czy nie. Po podliczeniu wszystkich “za” i “przeciw” okazało się, że warto… tylko gdzie? Oczywiście można było przymknąć jedno oko i na siłę umieścić dock po prawej lub na górze, jednak w żadnej pozycji “nie leżał” mi tak jak powinien. W końcu przyszło oświecenie – zmniejszyć ikony w docku (również Roughly Brown) do granic przyzwoitości i schludnie umieścić je na jaśniejszym fragmencie tapety. Magnification ustawiłem na niewiele większy od rozmiaru podstawowego co również dało ciekawy efekt, ponieważ reakcja na “a hover” jest a nie jest ona agresywna (widać to na trzecim screenie).
I to by było wszystko na dziś ;-)
Bzz bzz
Narodziny demagogii w Microsofcie
Marzec 23rd, 2007 Napisano 11:34 am
Jako, że mamy wiosnę, deszcz ze śniegiem za oknem i ogólnie kiepską aurę zaniżającą samopoczucie – przyda się trochę więcej humoru. Znalazłem na sieci dzisiaj pewien archiwalny filmik, z którym miałem nie lada problem. Dlaczego? Do teraz nie wiem czy to jest tylko ‘czarny humor’ i możemy się z tego śmiać, czy też już może fakt, nad którym powinniśmy się mocniej zastanowić. Sami zobaczcie:
Bzz bz
Pimp my desktop VI: Mac’ownica
Luty 1st, 2007 Napisano 1:04 pm
To, że Microsoft ‘zripował’ okienka od Apple’a – wiadomo nie od dziś. Tego, że MacOS zawsze był ładny – też nie ja odkryłem. To, że GNU/Linux czy też Windows może wyglądać jak sobie tylko zażyczymy – to już kwestia, o której nie każdy wie :) Przez ostatnie tygodnie w ramach coraz większej inspiracji MacOsX’em – postanowiłem sobie umilić pracę na moich biurkach, upodabniając je do Mac’a ;)
Oto efekty:
Windows
Windows (po raz drugi)
Ubuntu (Gnome+XGL/Beryl)
Ubuntu (Xfce)
MacOSX
Nie żebym był jakimś fanboyem, ale nie ukrywam, że zakup mojego osobistego “Maczka” jest już bliżej niż dalej ;-) Warto się psychicznie przygotować na mały przeskok. Można sobie zadać pytanie – po co Linuksa upodabniać do MacOS’a? Prawdą jest, że większego sensu nie ma i z reguły biurko pod Linuksem mam mocno odrębne od innych znanych systemów, jednak od czasu do czasu lubię ‘zaszaleć’. Toteż była to taka mała prezentacja inspiracji “Maczanych” ;)
Bzz bzz
Pimp my desktop IV: Lemon Windows
Styczeń 22nd, 2007 Napisano 12:50 am
Jak powszechnie wiadomo – M$ Windows po standardowej instalacji jest okropnie brzydki (no do GNOME’a na pewno podbicia nie ma) ;-) . Skoro mam licencję na użytkowanie tego systemu, a używanie Photoshopa na GNU/Linux jest mocno utrudnione – czasami przychodzi potrzeba wejścia na “okienka” ( grafika / recenzje gier ). Korzystanie jednak z okienek, które gryzą w oczy obniża komfort i wydajność pracy (przynajmniej w moim wypadku). Zatem co robić? Ano ‘odpicować’ ;-)
Ikony: Crystal
Programy: Styler, Foobar, Tlen.pl
Bzz bzz




















